Jak pojechali do Hiszpani to miałam jeszcze 3 osoby, które zapełniły mi pustkę w sercu.
Karina i chłopcy jutro jadą, a oni z hiszpani wracają...
Wracają... Gdzieś po 20 ;-D
Jakoś to wytrzymam. Przecież mam jeszcze Nacię!
Dzisiaj na dwór z Nacią i chłopakami.
Dobra... Jak coś to później jeszcze napiszę.
Paa.! :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz