piątek, 8 lipca 2011

Heh... Wczoraj z Nacią ;-D

Ale jaja... Dobrze, że nie idę do Dziennikarsko- Teatralnej, bo by masakra była.
Okazało się, że do dziennikarskiej jest mało osób i do integracyjnej jest mało osób,
no to je połączyli ;-P.
Nacia poprosiła mnie, że bym poszła z nią do gimnazjum to zmienić.
 No to poszłyśmy. Po załatwieniu wszystkiego z gimnazjum poszłyśmy do media marktu. 
Co ciekawego można robić w media? Jak to co. Grać na PSP albo na Xbox ach!
Później przyszła Agata i pojechałyśmy do Solarisa.
Nacia musiała sobie kupić japonki. Ale nie było ich w CCC w Solarisie.
Postanowiłyśmy pozwiedzać  Solaris i solarisowe windy ;-P.
Była grzana. 
Poszłyśmy tak na spacer. Zaszłyśmy do Pana Kleksa. ;-)
Tzn. to nie jest Pan Kleks tylko wygląda jak on.
Nagle dzwoni tato i mówi, że za 15 min mamy być w domu. No ciekawe jak. 
Jakoś to wyszło. Byłyśmy 35 min później ;-P.
Ale na dwór mogłyśmy wyjść później.
Ah... fajowo było :-D.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz