środa, 29 czerwca 2011

Ze wczoraj...

 
Dzień zapowiadał się wesoło. Z samego rana na basen. Z samego rana tzn. koło 12:OO. ;-P
Na basenie- grzaniasto! Bawiłyśmy się w tą naszą porytą grę.
MASAKRA!!!
Niebieska zjeżdżalnia znowu była nieczynna. 
Mam nadzieję, że na tych wakacjach jeszcze ją uruchomią.
Jak do domu wróciłam to dopiero był Teksas...
Oczywiście kto dostał opr?? No oczywiście ja!!
No bo Agata to idealna córeczka jest...
Tylko dupy się nie chce jej nigdzie ruszyć!!!!!!!!!!!!!!!
Wróciłam do domu cała spalona. 
Wszystko mnie bolało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz