czwartek, 8 grudnia 2011

Znowu wiem co to znaczy miłość.!




Jakoś tak dzisiaj przypomniało mi się co to jest miłość i jak to jest kogoś kochać. . .
Ale tak oprócz tego to całkiem spoko było dzisiaj. 
Mam nadzieję, że Danio jutro w sql będziesz...!!!!!!!!
Na zbiórce- było fajowo. Szkoda, że nie mogę być na żadnej z wigilii. ;-(

środa, 7 grudnia 2011

Na urodzinach i na święcie było. . . !

Najpierw opiszę jak było na urodzinach Danieli.!

Jednym słowem na urodzinach Danieli było zajebiście.!!!
Nie było zbyt wiele osób, ale byłam ja i to się liczyło.! ;-P [ Nie no żarcik. Nie liczyłam się tylko ja.]
Teksty urodzin: kał, odbyt... 
Najpierw w ' Dlaczego nie?', a później spacer na Malinkę. 
Było dość zabawnie.! ;-D Dlaczego?- Bo z Kuziąą!!
;-P

***************************************************************
A teraz jak było na święcie drużyny...



                                                                                    fot. Tato Krzesimira. ;-P
Na święcie też nie było jakoś tak najgorzej... Całkiem... Przyjemnie...!
Oprócz tego, że spaliśmy w sali od biologii.! ;-P
Ale to się wytnie... Na święcie dużo się nie działo, bo dużo do sprzątania było... 
Ale oprócz tego, że... W końcu: mam otwartą próbę na II stopień, poznałam Olę, Krzesimira i ich tatę, hymm... i to by było na tyle.
Jeszcze fajnie było po uroczystym kominku. Bóg Zapłać temu, który upiekł szarlotkę.!
To dzięki tej osobie było śmiesznie, Co nie Aniu.?! [ ;-D ]
Ale to tak na marginesie... 


                                     Dobra... i to by było tak w wieeeelkim skrócie.
                                    Mam nadzieję, że na następnych wydarzeniach
                                                    będzie zarówno fajnie jak i na tych co już się odbyły.! ;-P

wtorek, 29 listopada 2011

Za niedługo święta.!!!!

Za niedługo święta, a po drodze do świąt jeszcze duuużo się będzie działo...
Najpierw 2.12-4.12 święto drużyny, później 3.12- urodziny Danieli, 6.12- Mikołajki [ klasowe], 16.12- wycieczka do Tropical Island pod Berlinem i dopiero później przewiduję święta. Najlepsze zawsze na końcu... 31.12- SYLWESTER u Justy z Danielą i Sylwią.!!!!!
Na 1OO % będzie wyjątkowo zajebiście!!!!!!
W następnym roku na razie nie mam żadnych planów, ale to wszystko może się zmienić.!
Dzisiaj losowaliśmy kto komu robi prezent na Mikołajki. 
Jeszcze nie wiem co mam kupić Justynie. Coś się tam wymyśli...
Ale i tak najgorzej ma Daniela... Co ona mu kupi.??
Coś mówiła o dezodorancie ale co będzie to będzie...
Jestem ciekawa co ja dostanę. ;-D Jakoś wytrzymam ten tydzień.
Coś mi się wydaje, że będzie wyjątkowo. 
Się zobaczy. Obiecuję, że będę na bieżąco opisywać jak było.
Paa.! ;-*         <Piosenkaa.!>

niedziela, 20 listopada 2011

I po kursie...

 
 
 
W piątek zaczął się starszoharcerski i wędrowniczy kurs pierwszej pomocy.
Dzisiaj się skończył. I szkoda ;-(. 
Poznałam dużo fajnych ludzi... I w ogóle było fajowo.!!!
Mogłabym tam być przez cały tydzień. 
Aaa... Chciałabym przeprosić za moje dzisiejsze symulowanie na zajęciach. Ja po prostu nie umiem tego robić.! Może za pare lat będzie lepiej.
Mam nadzieję, że p. Dawid nie pamięta, że miał mnie przepytać z tego kursu.!
Dzisiaj nie mam już w sumie siły na nic.! Tylko na spanie. ;-D!
Na kurcie był tylko jeden minus- zimno na sali gimnastycznej.! 
Druga noc była cieplejsza bo miałam na sobie więcej bluz.
Ale oprócz tego było fajnie. Fajne zajęcia i w ogóle...Dobra idę już spać.!
Paa.! ;**



                                        pozdro dla Slawków
                                      (Oli i Klari)
 

sobota, 12 listopada 2011

"Kto ma szczęście w karach nie ma szczęścia w miłości..."

 
 ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
 
"Kto ma szczęście w kartach nie ma szczęścia w miłości..." bla, bla, bla...
Ja nie mam szczęścia ani w kartach ani  w miłości.!!!
Ja Cię tak kocham, a ty mnie nawet nie zauważasz!!


♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

sobota, 8 października 2011

Nie ogarniam tych wszystkich ludzi...!

Po co ktoś do mnie dzwoni albo umawia się ze mną, a później jak już przychodzi co do czego to dzwonią do mnie i mówią, że im mama nie pozwoliła.?!
Nie ogarniam tego...
Czy wszyscy się jakoś się zmówili przeciwko mnie, czy co...?!
Wczoraj usłyszałam od pewnej osoby, że jutro do mnie zadzwoni. 
A dzisiaj.?! Dzwoni do mnie osoba i pyta się czy wyjdę. No to se pomyślałam, że czemu by nie.
Godzinę później dzwonię, że będę 15 min później, a ta osoba, że jej mama nie pozwoliła wyjść.
To co jest?! Godzinę wcześniej mogła, a teraz nie.?!
Nie róbcie se ze mnie jaj. Nie lubię tego.!

czwartek, 6 października 2011

Początki zawsze bywają trudne... ;-D Ale potem się rozkręca.!!!

Od pewnego dnia wszystko z czasem nabiera kolorów w moim nędznym życiu. 
Jeszcze trochę, a zrobi się ono baaaardzo różowe.!
 Przez początek września miałam tylko dwie przyjaciółki. Miałam wrażenie, że reszta osób, które ze mną bardzo lub chociaż troszkę spędzać czas po prostu i zwyczajnie mnie olała.
 Jakoś tak od końca września co niektórzy sobie o mnie przypomnieli.! ;-P
Ale- jak dla mnie- to na razie i tak dobrze. 
Czuję się trochę jakbym przez pewien okres umierała, a teraz na nowo odżyłam.!!
Nadal jest osoba, której bardzo bym chciała powiedzieć "Kocham Cię" , ale wiem, że to się nie uda... ;-(
No trudno... Nie pierwszy i ie ostatni.!
Za niedługo wycieczka do Wisły. Muszę znaleźć jakiegoś debila ( lub 3 debili ), którzy chcieliby być ze mną w pokoju. Hymmm... Jest ktoś chętny.?! Jak tak to powiedz mi to w sql albo napisz na gg: 445923O.
{NIE PISAĆ DO MNIE NA GG JAKIŚ DZIWNYCH TEKSTÓW ALBO CZEGOŚ I NIE WYSYŁAĆ MI DZIWNYCH LINKÓW!!!!!!} 
A tak w ogóle co do dzisiaj to było zaiście.!!!!
Najpierw zaiście w sql potem zaiście na siatkówce!!!! 
Na siatkówce z Nacią ( P.S. Dzięki Nacia za siatkówkę.! )
W sql na artystycznych śpiewaliśmy Dodę- " Dwie bajki ". Ha ha ha... Byłooo grzaniasto.!!
Ale za wykonanie brawa były.!!! ;-P (Ha ha...)
Jutro mam nadzieję, że będzie zarówno zaiście jak i dziś, albo jak ostatnio, co dzieci na dworze w sql rzucały się liśćmi.! ;-D


:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*-:-*-:*-:*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*
♥♥♥♥♥♥P.S. Kocham was kochane debilki.!!♥♥♥♥♥♥

piątek, 9 września 2011

Mimo, że piątek to genialny ! ;-P

Ostatnio jest taka osoba, której chciałabym powiedzieć 'Kocham Cię', ale wiem, że ta osoba tego 
nie odwzajemnia...No cóż... Ja po prostu mam takie szczęście.
No ale co do dzisiaj to w sumie było fajowo.!
W szkole nie było tak źle, pomimo tego, że były dwa polskie.
Była matma, a na matmie z Justą.!!! Reszta lekcji nie była aż taka zła...
Po lekcjach- Harcerstwo. Było całkiem spoko. Trochę nie wyszła niespodzianka dla Werska, ale krówki były pyyyszne! ;-D
Miałyśmy nie jechać na biwak, ale jednak możemy jechać.
Nie napiszę dlaczego.! ;-P
Ahh... Jutro może na Bolko, do strażaków... ^^).
Oby, oby, oby...!!!!!!!!!



                       Do zobaczenia w poniedziałek.! ;**

czwartek, 8 września 2011

A wszystko miało być tak pięknie. . .

 
******************************************************

Już wszytko wydawało się być dobrze z tą klasą... 
Ale najwidoczniej wszystko znowu się piepszy...
Na przerwach jakoś leci- bo z Justą i Danielą.! ^^)
dobrze, że na lekcjach już jest ustalone kto z kim siedzi,
bo nie miałabym wyboru...
Mam nadzieję, że jakoś to poleci...  
 
*******************************************************

sobota, 3 września 2011

No i wszyscy mnie olali . . . !

              Każda granica którą przekraczam pozbawia mnie kolejnych złudzeń - śmierć         będzie ta ostatnia..:(  ... Mając oparcie tylko w twardej ścianie
 ...i kiedy już myślisz, że jesteś w niebie nagle ucinają Ci skrzydła...
bo każda chwila już traci znaczenie, cichutko w kąciku płaczę..
Wszystko jest do dupy. Tylko pasta jest do zębów ;(
znów nieparzysta filiżanka kawy ..
zimne dłonie ogrzewam pod nocną lampką ..nie mam innych ...
stoję samotna pośród tłumu zostałam z niczym bez uczuć...
cztery puste ściany...
 Sama, samotna, samotnością spleciona :(
najpiękniejsza jest samotność... ale we dwoje:)
Zostałam sama bo ich już nie mam ;(

:( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(:( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(:( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(:( :( 

piątek, 26 sierpnia 2011

Ale upał . . .

Dzisiaj z Nacią na bolko.
Było całkiem spoko. Spotkałyśmy Liwię i Karolinę.
Na bolko miałyśmy ochotę popływać rowerkiem, no to do Kowala kiedy można...
- Za 4 godziny.
No to czekałyśmy te 4 godziny.
Za 4 godziny:
-Kiedy będzie rowerek?
-Za 1,5 godziny.
No kurde! Ile to można czekać na rowerek?! No ale w końcu popłynęłyśmy.
Fajowo było. 
*************************
Kurde... Jak myślę o szkole to z jednej strony chcę do niej iść, bo fajna ekipa 
będzie, ale z drugiej strony nie chce mi się uczyć...

czwartek, 25 sierpnia 2011

Zajebista klasa ! ! !

Dzisiaj wszystko się wydało...
Kto jest w jakiej klasie. Jestem w klasie I a z Nacią, Oliwią, Kubą,Dominiką, Rysiem, Danielem itd. 
Myślałam, że w anglo będą same kujony, ale tak nie będzie!!
Będzie jazda!!!
Już nie mogę się doczekać pójścia do szkoły... Ahh... jeszcze ten głupi tydzień! 
Na rozpoczęci z Oliwią, Nacią, Justyną i Kasią. 
Spoko będzie w gimnazjum. 
Ja nie wiem... Dzisiaj cały dzień był taki fajowyyy!!
Kurde, że by każdy dzień był taki zajebisty!!!
Nawet moja mama się cieszy z osób z mojej przyszłej klasy, bo tak się złożyło, że mama Daniela Ł. i moja mama chodziły razem do klasy w podstawówce.
Ale jaja...
W sumie to trochę głupio. 
Jutro z Nacią na Bolko. Myślę, że będzie fajnie...
Powinno być fajnie.!
                                                     Pa pa. ;-*

piątek, 19 sierpnia 2011

No i jadą ...

Jak pojechali do Hiszpani to miałam jeszcze 3 osoby, które zapełniły mi pustkę w sercu.
Karina i chłopcy jutro jadą, a oni z hiszpani wracają...
Wracają... Gdzieś po 20 ;-D
Jakoś to wytrzymam. Przecież mam jeszcze Nacię!
Dzisiaj na dwór z Nacią i chłopakami.
Dobra... Jak coś to później jeszcze napiszę.
Paa.! :*

środa, 3 sierpnia 2011

Lato robi się coraz lepsze i ładniejsze !

No i ciocia pojechała ;-(. Teraz nawet nie wiadomo czy za rok przyjedzie...
Ale będziemy pisać do siebie! 
Po pożegnaniu z ciocią- na basen z Justą i Nacią.
Fajnie było. Na początku było trochę zimno ale zrobiło się ciepluuutko!
Najpierw woda za zimna [jak dla mnie Justy i Naci ] no to się trochę poopalałyśmy. 
Aga poszła do swojej koleżanki, a my trzymałyśmy się razem ;-D!
Coś przydałoby się robić oprócz opalania się więc na hardcora na zjeżdżalnię. 
Ale było grzaniastoo.!
Jutro to powtarzamy, ale z większą ekipą! To już jest pewne!!
Następnie na dwór. Na dworze znowu Lesia żeśmy spotkały. 
Jaja przez telefon!
Dobra ludziska kończę. Paa.!;-*

niedziela, 31 lipca 2011

zimniutkie latoo.

Lato jakieś takie do dupy...
Zrobiło się zimno jak fajne osoby pojechały sobie.
Czy to wszystko zależy od nich?
Ha ha. Żarcik! Mam nadzieję, że sierpień będzie dużo lepszy.
Nudno ... Z tych nudów chyba sesję se walne w domu i nie tylko...
Pójdę z siostrą i będzie git!
Przynajmniej nie będzie nudno!!! ;-D
Jutro może pojadę do taty. [ oby oby oby...]
O kurde! Już połowa wakacji za nami! Trza coś zrobić, żeby te wakacje pozostały do końca w pamięci.
Tylko co tu kurde robić jak jest taka pogoda?!
Z ekipą zawsze coś się wymyśli!
Moje postanowienie: 
-Nauczyć się mówić 'dupa' w duuużej ilości językach! 
Już umiem w dwóch. Ha ha ha. xD
[Angielski i Polski]
Dobra ludzie nie mam co dalej pisać. Naraa. ;-*

środa, 27 lipca 2011

Ha ha . . . Już nie jest smutno! ( zez wczoraj )

Ahh... Hiperwentylacja każdego dnia! [ Kiedyś wam to zaszkodzi]
No ale przynajmniej jest grzana!
Domi dzisiaj po raz pierwszy publicznie zhiperwentylowała się!!!
Później na większą piaskownice.
Koło piaskownicy była genialna ciufcia i jabłuszkaaa!!
Jedno co mnie dzisiaj zdenerwowało to to, że Justa przyjechała i nic mi nie powiedziała, że jest w Opolu.
Ona mnie nie lubi! ;-P

środa, 20 lipca 2011

Tak mi troszkę smutno...

Dotarło do mnie, że najważniejsza w moim życiu jest przyjaźń.
Bez rodziny- mogę przetrwać, bez zdrowia- mogę przetrwać, bez
jedzenia i picia mogę przetrwać, ale bez przyjaciół nigdy mi się to nie uda.
W ogóle te wakacje są jakoś tak do dupy... Muszę gdzieś pojechać!
Albo jeżeli nigdzie nie pojadę to chociaż żeby moi przyjaciele byli blisko mnie!
[Niech ktoś czasami po mnie na dwór zadzwoni!]
Będę czekać na was [Justa i Nacia]. 
Jak was nie ma to nie ma takiej grzany... 
Tzn jest bo jest Iwona [;-P] ale z wami czuję, że jestem potzrebna komuś!

czwartek, 14 lipca 2011

Kiedyś musi nadejść dzień rozłonki. . .

Ahh... Cały dzień padało. No może z przerwami, ale padało ;-P.
Dziś dzień rozstań...
W sumie to wszyscy jadą w sobotę ale jutro i tak nie wyjdą.
Nie pozostaje mi nic innego jak jutro wyjść z Kalikiem...
Ale jak było dziś... A co ja mogę inaczej napisać jak nie ZA***IŚCIE!!!!!
Jak zwykle z EkIpĄ!!!! 
Nam do dobrej zabawy wystarczy:
-woda
- ptaszek Szczepan
- cebula
- EkIpA!!!!!!!!!!!!
Nie będę pisać co się działo z tymi rzeczami dzisiaj bo nie wiem czy to wszystko zdążyłabym napisać to wszystko.
Ahh... Będzie mi brakować Martyny...
 Fajowo z nią było! A i PRZEPRASZAM!!!!!!!!  za cebulę i wodę z ziemią.!!!!!!!!!!!!!!!!
POZDROWIENIA DLA:
MARTYNY; SEBASTIANA; MARTYNY; KUBY i MATEUSZA
od Justyny ;-D. No i oczywiście najjjjjjjwiększe pozdro dla Justyny.

To było we wtorek . . .

Wtorek, 12 lipca 2011... Najlepszy dzień w moim życiu!!
Co się a dworze działo... MASAKRA!!!
Kanapki w parku, rzucanie się jarzębiną... Genialnie było!
Przed kanapkami na przedszkolu. Tam to wszyscy śpiewali. Festiwal piosenki normalnie...
No to poszliśmy pod kościół. Mieliśmy śpiewać 'Baby' Justina Biebera, ale tak nam trochę głupio było to staliśmy prawie w kościele i czekaliśmy na ekipę. 
Justa wyszła z kościoła i jak mnie zobaczyła to małe zdziwko miała. 
A ja nie wiem dlaczego ;-P.
Było bardzo fajnie. Nawet nie czułam smutku i samotności,
do czasu aż...
Przyszedł mój tata. Był na piwie ze znajomymi.
Bałam się, że jak wróci to będzie źle, ale nic takiego nie było. 
Dowiedziałam się czegoś dla mnie wesołego.
 ;-D ;-D ;-D ;-D ;-D

niedziela, 10 lipca 2011

Taki fajowy, wakacyjny dzień ;-D

Dzisiaj to dopiero było...
Wczoraj umówiłam się z Nacią na rowery. Miałyśmy jechać na Malinę, ale troczę padało nad ranem.
Później i tak pojechałyśmy tylko nie na Malinę. 
Tak se po obwodnicy jeździłyśmy.
Ale fajowo było. Naci się zepsuły pedały.
- Ej Paula pedały mi się zepsuły...
- Łańcuch ci spadł.
-Nie.
Jak nie jak tak. tylko ciężko się zakładało ten łańcuch, bo nie na tą przerzutkę co trzeba. ;-D
Po rowerowej wyprawie na przedszkole. 
Na przedszkolu spotkałyśmy Misię! Nie bała się nas. <hura>
Później nam uciekła, ale było fajnie i bez niej...

Koło 2O:15 [jakoś tak] podszedł do nas pijany gościu i coś do mnie gadał, 
a ja nic a nic go nie rozumiałam.
Później Kuczek do mnie
-Wiesz co on do ciebie gadał?
-Nie ;-)
-A przetłumaczyć ci?
-Tak.
-On coś mówił, że pomylił cię z jakąś typką, która obrażała jego starą na boisku. 
Ha ha ha ...

piątek, 8 lipca 2011

Heh... Wczoraj z Nacią ;-D

Ale jaja... Dobrze, że nie idę do Dziennikarsko- Teatralnej, bo by masakra była.
Okazało się, że do dziennikarskiej jest mało osób i do integracyjnej jest mało osób,
no to je połączyli ;-P.
Nacia poprosiła mnie, że bym poszła z nią do gimnazjum to zmienić.
 No to poszłyśmy. Po załatwieniu wszystkiego z gimnazjum poszłyśmy do media marktu. 
Co ciekawego można robić w media? Jak to co. Grać na PSP albo na Xbox ach!
Później przyszła Agata i pojechałyśmy do Solarisa.
Nacia musiała sobie kupić japonki. Ale nie było ich w CCC w Solarisie.
Postanowiłyśmy pozwiedzać  Solaris i solarisowe windy ;-P.
Była grzana. 
Poszłyśmy tak na spacer. Zaszłyśmy do Pana Kleksa. ;-)
Tzn. to nie jest Pan Kleks tylko wygląda jak on.
Nagle dzwoni tato i mówi, że za 15 min mamy być w domu. No ciekawe jak. 
Jakoś to wyszło. Byłyśmy 35 min później ;-P.
Ale na dwór mogłyśmy wyjść później.
Ah... fajowo było :-D.

wtorek, 5 lipca 2011

Trochę padało [ zez wczoraj]

 


No więc dzień zaczął się normalnie.
Nie zapowiadało się być jakoś fajnie.
Ale... Wszystko zmieniło się w przeciągu -ja wiem- godziny chyba.
Do szczęścia wystarczy kilka fajnych osób.
No i trochę wody. ;-P 

środa, 29 czerwca 2011

Sprzontankoo.

Dzisiaj wstałam to nic mnie nie bolało. SZOK!! Ale było co robić w domu...
W ogóle FOCH na mamę i Agate.
A tam kij im w oko. Jak chcę kolczyki to muszę posprzątać.
No ale zanim zaczęłam sprzątać to 3 godziny spędziłam przy komputerze. 
Jak mi wyszło to mam nowe konto na nk.pl. 
Tzn. nie umiałam dzisiaj poczty otworzyć więc nie potwierdziłam linku.
Później się potwierdzi.
Wzięłam się za sprzątanie to każdy musiał mi jakoś przerwać.
Poszłam z tatą na zakupy. Tatuś kupił drożdżówkę. Nie wiem czemu ale była w kształcie serca.
Chyba, że mi się wydawało. 
Efekt mojego sprzątania- Czyste biurko i okolice. No i widać ziemię!
Dobra muszę lecieć. 
Narkaa. ;-*

Ze wczoraj...

 
Dzień zapowiadał się wesoło. Z samego rana na basen. Z samego rana tzn. koło 12:OO. ;-P
Na basenie- grzaniasto! Bawiłyśmy się w tą naszą porytą grę.
MASAKRA!!!
Niebieska zjeżdżalnia znowu była nieczynna. 
Mam nadzieję, że na tych wakacjach jeszcze ją uruchomią.
Jak do domu wróciłam to dopiero był Teksas...
Oczywiście kto dostał opr?? No oczywiście ja!!
No bo Agata to idealna córeczka jest...
Tylko dupy się nie chce jej nigdzie ruszyć!!!!!!!!!!!!!!!
Wróciłam do domu cała spalona. 
Wszystko mnie bolało.

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Dziś to dopiero poczułam wakacje!!

 Więc tak... Dzisiaj poczułam wakacje!
Takie dni mogłyby być codziennie! No mogło by być trochę cieplej.
Dzisiaj się obudziłam, że trzeba świadectwo do gimnazjum zanieść. No to od razu telefon do Naci.
- Nacia byłaś już zanieść świadectwo?
-Nie.
-A poszłabyś ze mną dzisiaj?
- O której?
-Tak koło 12.
-Ok.
Jak dobrze, że nie jestem jedyną osobą, która pamięta o ważnych rzeczach. ;-)
 
Później na baasen. Na basenie- jak zwykle- nudno nie było.
Rozłożyłyśmy koc i zauważyłam Bartka i Rafała ze swoim kuzynem. 
Nacia się ich tak jakby przestraszyła...
Jakoś to było. Dopiero pod koniec nas zauważyli. 
Było grzaniasto!! Wymyśliłyśmy jakąś porytą zabawę i w nią grałyśmy.
MASAKRA!!!! 
W grze - rekord 3 kółka ustanowiony przez Nacię.
Nie ważne o co chodziło w tej grze.
I tak by nikt nie zaczaił. Później sesja na basenie. 

 Jakoś to wyszło ;-P. 
Fajowo się wracało. Oczywiście pieeszo...  
-Gdzie jesteście?
- Koło okrąglaka.
[ za 1O min.]
- Gdzie jesteście??
- Na ZWM-ie.
- Tak szybko??
Ha ha ha ... Są jeszcze autobusy ;-D.





niedziela, 26 czerwca 2011

Taki wakacyjny dzień...

Niby są wakacje, a cały dzień biegania...
Spania nie miałam i w ogóle taki dzień do dupy... Ale nie cały!!
Tak koło 17:OO na rower se poszłam. 
Tak jeżdże po parku i se tak pomyślałam, że pojade do taty do pracy i on mi rower naprawi.
No i pojechałam...
NIe mogłam się doczekać, aż zobaczę pana ..., Którego bardzo lubię ;-**.
Nawet BAAAAAAAAAARDZO lubię ;-).
No i się udało. Zobaczyłam go i nawet większość czasu z nim spędziłam!
No dobra... Pa ;-*

środa, 22 czerwca 2011

Rozstanie z kochanymi debilami...

Dziś był najgorszy jak do tych czas dzień w moim życiu. 
Rozstanie z klasą, nauczycielami i z całą szkołą. 
Na zakończeniu [jak zwykle z naszą klasą] grzaniasto było!!! Sylwia upuściła kartkę z napisem " 6 D ".
Fajnie wyglądała ta kartka na środku auli. ;-) Myślałam, że będę płakać na zakończeniu, 
ale nic z tego. Po zakończeniu- na lody do Solarisa. Ale było kutaćnie. 
Jeździłyśmy windą i schodami. WoW!!! Następnie na basen [plac róż].
Byłam ja, Natalia, Kuba i moja siostra. 
Trochę się spiekłam. Ale co z tego. Na basenie zimna woda, bo tylko 19 lub 18 stopni!
Byliśmy tak do 18, a później na dwór. 
Na dworze grzana z  p. Jarkiem. Kamila gadała z p. Jarkiem o gadających kamerach i że by se wąsa zgolił bo ciężko go zrozumieć.
P. Jarek przed nami uciekał. Ja nie wiem... Jakby się nas bał czy co... ;-P

niedziela, 19 czerwca 2011

Smutająca się sobota

Taki samotny dzień
Kiedy nagle nikt nie czeka 
Taki samotny dzień
I tylko pozostaje cisza.
Nagle ktoś bezpowrotnie odchodzi.
Nie zawsze można płakać.
Kiedy smutek ogarnia całą duszę
Nagle uczucie samotności jak nigdy dotąd...
Taki samotny dzień kiedyś skończy się
Taki pochmurny dzień odejdzie w nicość 
Uczucie smutku odejdzie w zapomnienie.
Nic nie trwa wiecznie
Nawet taki samotny dzień.

sobota, 18 czerwca 2011

ostatni piątek ; - (

 
Ostatni piątek w tym roku szkolnym i harcerskim. 
Dziś o 16:OO ostatnia zbiórka, a około 16:3O zakończenie roku harcerskiego.
W szkole nie było dużo osób z klas szóstych. Wszyscy jakby kaca mieli. Pani Ola już za nami tęskni. 
Prosiła nas dzisiaj na angielskim, żebyśmy do niej czasem przychodzili.
No a jak... Będziemy co przerwę ;-D!!
Chociaż...  "Nie ma powrotów-czas przecież nigdy nie zawraca"
Na zkaończeniu roku harcerskiego też było spoko. Fajnie śpiewałam.
Myślałam, że stracę głos. Chwilami traciłam.
Zastanawiam się czy od września kontynuować harcerską przygodę...
Jeszcze nie wiem. Zobaczy się. 

Komers ! ! ! ! [ Czwartek, 16 czerwiec 2011]

< Piosenka dla was [ 6 D z psp 5 ] >Dla was 6 d. ;-*
 
[Soki Wersko, ale nie miałam innego zdjęcia]
Tak więc dziś miałam komers. W szkole na pierwszej lekcji [przyroda] dziewczyny malowały mi paznokcie na komers. Zielone paznokcie w białe kropki. 
Dzisiaj w klasie napięcie było duże. Na szczęście pani z WDŻ-tu zrozumiała, że musimy się szykować i pozwoliła nam iść do domu zamiast iść na WDŻ. 
MASAKRA! Ja jakoś zdążyłam się wyszykować w 3 godziny. 
A dziewczyny... Ile to one za fryzjera zapłaciły za głupie spięcie czy polokowanie włosów. 
Na komersie- dwóch Elvisów było. Elvis 2 - pan Marcin Kurpiński, Elvis 3- Marcin Kowalski.
Lesiu postanowił, że zatańczy z każdym na komersie.
Nie wiem czy mu wyszło. Podczas komersu prześladowała mnie jedna myśl. No w sumie to dwie. ;-D. 
Jedną z nich było to, że szkoda mi zostawić tych idiotów z mojej klasy. Oczywiście idiotów w pozytywnym tego słowa sensie. Co z tego, że większość klasy idzie do tego samego gimnazjum... Ale do innych klas.
A wracając do komersu to biorąc wszystko tak ogólnie to było ZAJEBIŚCIE!!!!! 
Jeszcze raz mogłabym mieć coś takiego...
Koffam was!!! 

czwartek, 16 czerwca 2011

Z wczoraj ... Ha ha ha ...

 
O Bosz... Jaka wczoraj była grzana... wy chyba sobie tego nie wyobrażacie...
Pod koniec dnia ja z Wiką poszłyśmy do Reala. 
Wychodząc z Reala obczaiłyśmy jakąś imprezę w kościele. 
O co chodzi??
Okazało się, że jakiś ksiądz ma urodziny czy coś. 
Później spotkałyśmy Hanię. Z Hanią poszłyśmy do Media Markt-u. Tam to se pograłyśmy.
Masakra. Ale była grzana. ;-D Wyszłyśmy z Media Markt-u bo ochroniarz krzywo się na nas patrzył. 
Jak wyszłyśmy to nam się trochę nudziło więc Hania i Wika pytały ludzi co sądzą o narkotykach.
Ha ha ha... Poszłyśmy z Hanią do niej do domu i później znowu do Reala. Dokładnie to do Dajszmana [;-P].
Przymierzałyśmy szpilki. ;-D Stwierdziłyśmy, że na wakacje sobie kupimy po jednej parze i będziemy w nich chodzić np. na basen. Trochę się zagapiłam i do domu wróciłam o 21:OO. 
Tatuś się zdenerwował ;-).

Wtorek, 14 czerwca 2011

 
No i wyszło!!!! Masakra. Z "You Can Dance" dostałyśmy 3 miejsce!
To i tak dobrze. Pierwsze dostała Justyna Kość, która przekupiła wszystkich cukierkami. ;-[ Ahh... Tu liczyła się uczciwość!!
A co do oskarów, które się dzisiaj odbyły to... MASAKRA!!!
Ale pan Robert powiedział, ze nawet nie źle nam poszło. 
No no... ;-P W ogóle... Idąc dzisiaj do szkoły z Andzią i Nacią miałyśmy spotkanie z narąbanym jak świnia żulem.
Idziemy i Nacia rozmawiała z Andzią i coś tam powiedziała "co" czy coś takiego, a ten żul "gówno!". No to Nacia po cichu powiedziała coś w stylu "cienta riposta", no a Andzia powiedziała to trochę głośnie. Zul się odwrócił i do nas " ja ci dam gówniaro!"
No i zaczął iść  w naszą stronę. OMG! 
Potem zaczął biec. Sorki "biec". ;-P No to my skorzystałyśmy z okazji  biegłyśmy[ tak na serio].

poniedziałek, 13 czerwca 2011

No a jednak inna sukienka na komers !!!!

W rzeczywistości  wygląda o wiele ładniej niż na zdjęciu!!!
Jest zajebiaszcza!
Tak... Mam nadzieję, że nie będę jedyną dziewczyną, która ma sukienkę innego koloru niż czarny czy biały...
Jutro jeszcze buty, torebka pożyczona od 
sąsiadki no i dodatki ^^).
Zobaczymy jak ja to będę wyglądać... 
Myślę, że ładnie ;-)

- Próbujemy, próbyjemy...


OMG!!!! Dzisiaj próbowałyśmy od 17:OO do 19:1O. Masakra!!! 
A dalej nie wiemy jak nam to wyjdzie. Typka z SDK-u stwierdziła, że my nie umiemy tańczyć, a po 
prostu miałyśmy stresa i raz nam nie wyszło ;-D.
Ahh... Nie będziemy płakać z powodu, że nie zatańczymy na jakimś dniu poczty czy coś takiego!
A kij jej w oko!!
Mam nadzieję, że jutro pójdzie nam dobrze.
TRZYMAĆ    KCIUKI !!!!

Chwila przemyślenia . . . [ Z wczoraj ]

 
Jest niedziela... Na całe szczęście muszę wyjść z domu. Po wczorajszej karze jeszcze 
nie byłam na świeżym powietrzu. Masakra... Dzisiaj na podwórku uświadomiłam 
sobie, że gdyby nie znajomi i najlepsi przyjaciele to moje życie składałoby
się z samych smutnych chwil. Jak bardzo cieszę się, że mogłam was poznać [ Do mojej klasy]. Przez te całe 5 lat nie doceniałam tego jak ważne są przyjaźń i zaufanie. 6 klasa była najlepszym rokiem 
spędzonym razem z wami. Strasznie będzie mi was brakowało. Co z tego,
że większość klasy idzie do tego samego gimnazjum, ale do PG 1 nie idą te fajne
osoby takie jak np. Wika. Tomka też będzie brakować... Niewiele czasu nam
pozostało więc musimy spędzić ten czas jak najlepiej!!! Co wy na to?? 
Dziękuję za to wszystko. [ To było teraz do wszystkich osób, które wychodzą ze mną na dwór]


    <Piosenka>    

sobota, 11 czerwca 2011

Smutek ... ;-(

 
 Ludzie kopią pod sobą dół aby do niego wpaść, a następnie wydostać
się z niego i udowodnić wszystkim, że są silni. 
Często ten dół kopiemy sobie z nieodwzajemnionej miłości.
Są takie chwile, gdy chcę uciec jak najdalej, nigdy nie wrócić. 
Jednak coś mnie tu trzyma...
Zawsze jest coś dlaczego chcę zostać. 
Czasami jest to zbiór płyt albo nie otwarta paczka cukierków, ale najczęstrzym powodem
jest miłość. Wtedy po prostu chcę żyć dalej!
W tej bańce na zdjęciu spokojnie zmieści się radość, 
która gościła dziś w moim sercu.

piątek, 10 czerwca 2011

No to po sukienkę !

Jak zwykle do szkoły na 8:OO. Na pierwszej lekcji próba do Poloneza. Znowu nie było Kowala. Musiałam tańczyć z ... [jak mu tam ] z... z Brawatą. OMG!!! No trudna... Jakoś przecierpiałam te 45 min. 
Po szkole szybko z ciocią na autobus. W końcu po sukienkę!!! <jupi>
Szukałyśmy, szukałyśmy, szukałyśmy... No i w końcu po 3 godzinach szukania znalazłyśmy sukienkę w C&A. [ Ta co jest na zdjęciu ] Masakra. Kupiłyśmy no i poszłyśmy na lody. Tak sobie szłyśmy i spotkałyśmy Piaska. 
- Kto to jest? 
- Piasek !!
Ha, ha, ha.Później z ciocią żebrać od babci kase na buty. Ale były jaja!! Ciocia kazała mi się nie śmiać. No spoko. Jakoś wytrzymałam. ;-D  Później przedszkolny festyn. Ale była muza... No nie pogadasz...
Smerfy leciały ;-D. No i nie mogło zabraknąć Zuzi- lalki niedużej! Impreza 1OO% ! Potem już nic ciekawego... Oprócz...
Szedł sobie narąbany pan. No to my za nim. W końcu zatrzymał się i zaczął sikać! OMG!! MASAKRA!!! Coś do nas gadał w stylu:
-Dzień dobry miłe panie. Czy miłe panie mogłyby się tu nie patrzeć?
My w śmiech! Ahh... Była dziś tylko jedna przygoda. Dlaczego? Bo nie było fajnych osób.

czwartek, 9 czerwca 2011

Z Dzisiaj ... [ Dokończenie Naci ]

Oto ja. Dzisiaj miałam zj****y dzień! Oczywiście przez kogo?! Przez moją starą!! Wredna baba najpierw mi mówi, że mam nie iść do szkoły i piszę mi usprawiedliwienie z dwóch ostatnich lekcji, a później dostaję od niej sms-a, że jednak mam zostać w szkole do końca.
Po szkole Wika wpadła na pomysł zrobienia dyskoteki w SDK-u. Oczywiście nas z stamtąd wyrzucili. ;-D
Ale jak nie w budynku to na dworze!
Wyszliśmy i głośno gadaliśmy. Ktoś w nas rzucił jajkiem, no a my [ jak to my] krzyczymy głupi tekst:
- Jajecznica! Jajecznica! Jajecznica! [itd.]
W końcu ktoś do nasz krzyczy, że zaraz nam może rzucić jajecznice. No a my na poważnie to przyjmując śmialiśmy się aż do kameleona. Idziemy, idziemy no i zatrzymaliśmy się na ławkach koło kościoła. Tam to była grzana... Andzia chciała przebrać spodnie, Bartnik gwałcił Michałka i wszyscy się śmiali! Tak ogólnie!!
Dobra... Poszliśmy na tartan. Tam... To dopiero była grzana...
Graliśmy w kosza, w nogę, później przyszedł Lesiu, a poszły dziewczyny. Co tam się działo...
Lesiu zaczął [ jak to on] dosiadać Andzię. Masakra! współczuje jej.

                                                                                              Komers za... 7 dni!

Właam .! by ' Naciaa. '

Eloo. Tutaj Naciaa. Macie mojego blogaa < klik> .Paula jak tam .? Pewnie nawet nie zauważysz ,że Ci zrobiłam włama ,ale to jest szczegół . Opisywac tu nic nie będę . Należą się tylko trzy słowa 
' Dzisiaj było zaczepiściee. ! '
Nie ma to jak dobry humoreek. Zajączek się dzisiaj chyba czegoś nawciągał taki był wesolutki . No cóż .. Dziuniaa. ! :PP No Paula nie wiem co napisać tylko tyle ,że jesteś zaczepistaa i wariatki z nas jak dwa downy normalniee. Kovvam Cię i koniec tego wpisuuuu. Byee, Byee. <3 ; *

środa, 8 czerwca 2011

Ile razy komuś zaufamy, ile razy ktoś zniszczy nasze nadzieje?


Zaczęło się beznadziejnie... Miałam fajny sen i ten cholerny budzik mi go zepsuł. W szkole na pierwszej lekcji- próba do Poloneza. Masakra! Tańczyłam z jakimś typkiem z "C". Później fochnęłam się na Hankę, bo wkurzyła mnie i w ogóle miałam na nią focha od wtorku [7.O6.2O11]. Nie lubię osób, które zabraniają mi być sobą. A co do dzisiaj to po lekcjach [ na dworze] było wręcz przeciwnie!
Najpierw niewinnie z Oli, później przyszła Nacia i Zajączek.
Zając miał fajną rzecz [ ten, kto był to wie]. Później spotkanie 2 na 2 ze Strażą miejską.
- Dzień dobry. [ cienta riposta od Na**]
Na szczęście nie przyjechali do nas ani po nas! Następnie- Bieżnia. Dobrze, że remontują nam szkołę...
Gdyby tego nie robili to nie byłoby tyle zabawy! Dzisiaj była masakra.
Rozdupcali jakieś coś co łatwo się paliło. Ale to było dobre!!
Pod koniec spokojnie malowaliśmy czymś czym się bardzo fajnie rysuje i maluje ;-D.
Zdj. na górze zostało właśnie wtedy zrobione.                            
                                                                                                                  Pozdro dla was wszystkich!

Z wczoraj ...







Tego dnia w szkole Wika stwierdziła, że zesfata mnie z takim Kanarem [ a najlepsze jest to, że ja go nigdy w życiu na oczy nie widziałam]. Umówiłyśmy się po szkole. Miałyśmy iść po Oliwię <Oli>, bo miała wyjść na dwór z Rafałem i Danielem. Później widziałyśmy jak na nas w ogóle nie poczekała. Stwierdziłyśmy " foch forever" ! ;-D   Foch forever- czyli najwyżej 1 dzień ;-).
Koło 19:OO Kalik z Michałkiem znaleźli jakieś coś w krzakach. Dzwonią do nas [ja i Nacia] i mówią :
-Ej. Będziemy za 15 min bo znaleźliśmy stół do bilarda.

Przyszli po 3O minutach i wyciągają zawartość pokrowca.
Okazało się, że zamiast stołu do bilarda znaleźli łóżeczko dla dzieci. Jak to pomysły osób z naszej klasy zaczeli do niego wchodzić .
-Ku***, jak tu twardo! - Rzekł Kalik.
- No jak nie włożyłeś materaca to twardo będzie! - Powiedziała Nacia.
Ahh... Kofffam moją klasę.